Dość ostro zareagował łomżyński oddział Solidarności na wczorajsze stwierdzenie działaczy PO o gotowym już niemal porozumieniu pomiędzy związkiem a Platformą w sprawie poparcia w wyborach samorządowych. Jak stwierdził dziś przewodniczący Solidarności Henryk Piekarski, rozmowy z Jackiem Piorunkiem były prowadzone, ale będą prowadzone również z innymi osobami, które będą zgłaszały taką chęć.
- Wczorajsza wypowiedź ze strony Platformy Obywatelskiej w naszym odczuciu to nadużycie. Nie wiem na jakiej podstawie Platforma Obywatelska liczyła, że ma już nasze poparcie w kieszeni. Uważamy, że była podjęta próba wyprowadzenia związku w pole. Ale jak wiemy, takie postępowanie w życiu niczym dobrym się nie kończy - oświadczył szef związkowców podczas dzisiejszej konferencji prasowej zwołanej w odpowiedzi na wczorajszą konferencję PO.
- Oświadczamy, że naszym kandydatem nie był, nie jest i nie będzie Pan Jacek Piorunek - jednoznacznie określił decyzję Solidarności Piekarski.
Jak podkreślił przewodniczący, Związek Zawodowy Solidarność jest otwarty na rozmowy z różnymi komitetami i być może wystawi swoich kandydatów na listach któregoś z nich jeśli otrzyma takie zaproszenia. Ma to jednak być uwarunkowane programem związku i jego celami. Nie dopuszcza on możliwości prób zmniejszenia roli związku i jego oczekiwań. Piekarski wykluczył przy tym jedynie możliwość startu z list SLD.
- W naszym odczuciu Platforma użyła takiego wybiegu, że po naszym spotkaniu przygotowano porozumienie, które mieliśmy podpisać na kolanie. Na razie nie upublicznimy jeszcze treści tego porozumienia, ale gdy będziemy zmuszani do mówienia, w jaki sposób próbowano z nami rozmawiać, to my to bezwzględnie zrobimy - zapowiedział Piekarski.
Przewodniczący stwierdził również, że związek ma zaproszenia od kolejnych osób do spotkania i rozmów. Wymienił tu urzędującego prezydenta Łomży Mieczysława Czerniawskiego. Zauważył przy tym, że czekają wciąż na zgłoszenia kolejnych komitetów.
- Na pewno będą niezwykle ciepło tutaj witani i będziemy rozmawiali, ale mam nadzieję również na to, że będziemy wysyłali wspólny komunikat z takich spotkań, żeby nie stało się to, co stało się ze strony Platformy Obywatelskiej - podkreślił przewodniczący.
Jak powiedział Henryk Piekarski, Solidarność jest bliska porozumienia z innym komitetem wyborczym. Nie chciał jednak bez upoważnienia zdradzić, o który komitet chodzi. Wiadomo jedynie, że jest to komitet prawicowy, którego kandydat na prezydenta ma dużą szansę na poparcie ze strony Solidarności "w kluczowym momencie".
Głos zabrał również Janusz Żebrowski, który na podanych wczoraj do wiadomości listach kandydatów PO znalazł się na 9. miejscu w okręgu nr 3, który oświadczył, że nie wystartuje z listy Platformy.
Solidarność stanowi znaczącą siłę na łomżyńskiej scenie politycznej. Jak poinformował Piekarski, w Łomży jest ponad 600 członków związku, a jeśli doliczyć do tego ich wpływ na dorosłych członków rodzin, znajomych itp. jest to siła, o której poparcie chcą zabiegać wszystkie komitety wyborcze w mieście.