W świąteczny weekend łomżyńscy policjanci zatrzymali pięciu nietrzeźwych kierowców. Jedną z zatrzymanych była kobieta, która mając 1,5 promila wiozła 4-letnie dziecko! Co "nawywijali" inni?
Policja podaje, że pierwszy nietrzeźwy kierowca wpadł w ich ręce w sobotę. To kierujący toyotą, który spowodował kolizję. Informowaliśmy o niej tutaj: W centrum Łomży wpadł pod naczepę. Kierował po pijaku [FOTO]
- W trakcie rozmowy ze sprawcą kolizji mundurowi wyczuli od niego alkohol. Badanie alkomatem kierowcy toyoty wykazało, że miał on ponad promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu - informuje oficer prasowy KMP w Łomży.
Drugi nietrzeźwy kierowca został zatrzymany w Jeziorku.
- Policjanci otrzymali zgłoszenie, że kierujący oplem może być nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W trakcie sprawdzania w policyjnej bazie danych okazało się również, że nie podsiada on uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
Z kolei w niedzielny wieczór, policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy, który w Marianowie jedzie całą szerokością jezdni. Będący w pobliżu patrol "drogówki" natychmiast zatrzymał wskazanego mercedesa.
- Siedząca za kierownicą mercedesa kobieta od razu przyznała się, że piła wcześniej alkohol. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jej organizmie. Nieodpowiedzialna kierująca jechała ze swoim 4-letnim dzieckiem - przekazuje oficer prasowy łomżyńskiej jednostki policji.
Kolejni nietrzeźwi kierowcy zostali zatrzymani do kontroli dziś. Jeden wpadł po północy, drugi tuż po godz. 5.
- Kierowca toyoty mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie wjechał do rowu w Kisielnicy. Z kolei kierujący oplem został zatrzymany na punkcie kontrolnym w Piątnicy i miał ponad promil alkoholu w organizmie. Nieodpowiedzialni kierowcy równiez stracili prawa jazdy.
Reklama
Policja przypomina, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
zdj. ilustracyjne