Odnosząc się do dzisiejszej konferencji prasowej łomżyńskiego oddziału Solidarności i słów jej przewodniczącego, Jacek Piorunek stwierdził, że to nie on zabiegał o porozumienie ze związkiem, a to właśnie Henryk Piekarski wyszedł z inicjatywą poparcia kandydatury Piorunka na prezydenta i wyraził chęć startu w wyborach z list PO.
Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia Jacka Piorunka.
Nie ukrywam, że jestem trochę zdziwiony postawą przywódcy Solidarności. Ani Platforma Obywatelska, ani ja, nie zabiegaliśmy o poparcie związku. To Henryk Piekarski zaoferował nam współpracę i wyraził chęć startu w wyborach z naszej listy. Złożył odpowiednie wnioski i ankietę na piśmie, po czym został umieszczony na 3. miejscu listy w okręgu nr 4 (osiedle "Perspektywa" - red.).
Niestety, nie mogliśmy panu Piekarskiemu dać lepszego miejsca na liście, ponieważ mamy swoich kandydatów, których szanse na wybór oceniamy wyżej niż szanse pana Piekarskiego. Prawdopodobnie nie okazało się to wystarczająco satysfakcjonujące dla Niego w związku z czym zrezygnował z kandydowania z listy Platformy Obywatelskiej.
Wcześniej uczestniczyłem w dużym spotkaniu z działaczami Solidarności w kościele Kryża Świętego, gdzie podczas długiej dyskusji przedstawiłem moje zamierzenia jako prezydenta Łomży, za co otrzymałem ogromne brawa i wyczułem dobrą atmosferę dla mojej kandydatury. Mam nadzieję, że osoby tam obecne będą jednak na mnie głosować.