Na 3 lata pozbawienia wolności oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania się z pokrzywdzonymi skazał w piątek (9.07) Sąd Rejonowy w Białymstoku mężczyznę oskarżonego o bezprawne pozbawienie wolności żony i córki - informuje Polskie Radio Białystok. Do zdarzenia doszło dwa lata temu. Była to głośna medialna sprawa, zakończona zatrzymaniem Cezarego R.
Do uprowadzenia doszło w marcu 2019 roku na jednym z białostockich osiedli. Dwaj sprawcy wepchnęli 25-latkę i jej wówczas 3-letnią córkę Amelię do samochodu i odjechali. Kilkaset metrów dalej porzucili ciemnoniebieskiego citroena, którego wypożyczyli od jednej z łomżyńskich firm i przesiedli się do kolejnego auta. Tego samego dnia po południu został ogłoszony tzw. Child Alert, opublikowany był też wizerunek matki dziecka, a później zdjęcie Cezarego R.
Następnego dnia za Śniadowem doszło do zatrzymania przez funkcjonariuszy CBŚP Cezarego R. Matkę z dzieckiem zabrał z drogi przypadkowy kierowca, który przekazał je w ręce policji.
Prokuratura postawiła Cezaremu R. dwa zarzuty: bezprawnego pozbawienia wolności żony i córki oraz o zamontowanie w samochodzie żony (bez jej wiedzy i zgody) nadajnika GPS, pozwalającego na lokalizację położenia auta.
Oskarżony nie przyznawał się do winy. Jak podaje Polskie Radio Białystok, sąd skazał go na 3 lata pozbawienia wolności oraz zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi. Wyrok nie jest prawomocny.