Chodzi o 200 urządzeń, które resort zdrowia kupił od handlarza bronią. Respiratory stoją w składnicy Agencji Rezerw Materiałowych w Szepietowie i z nieznanego powodu ARM nie wydaje ich szpitalom. O sprawie informuje portal tvn24.pl.
W kwietniu 2020 roku Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę z firmą E&K. Chociaż dotyczyła ona zakupu 1241 urządzeń, dostarczono zaledwie 200. Reprezentujący firmę biznesmen do dziś nie oddał ponad 70 milionów zł zaliczki i naliczonych kar. Sprawą zajęła się m.in. prokuratura. Co dzieje się z dostarczonymi respiratorami? Tego próbowali dowiedzieć się m.in. posłowie Michał Szczerba i Dariusz Joński, którzy od kilku miesięcy prowadzą kontrole poselskie w resorcie zdrowia. Parlamentarzyści zapytali ministra zdrowia o to, czy którykolwiek z tych respiratorów został rozdysponowany do podmiotów leczniczych i poprosili o wskazanie miejsca, gdzie rozdysponowano sprzęt oraz daty, kiedy do tego doszło.
Z odpowiedzi przekazanej przez wiceminister Annę Goławską wynika, że do szpitali nie przekazano żadnego urządzenia - podaje portal tvn24.pl
"Respiratory zakupione przez Ministerstwo Zdrowia od spółki E&K sp. z o.o. znajdują się w składnicy Agencji Rezerw Materiałowych w Szepietowie. Sprzęt jest w pełni sprawny i gotowy do wydania podmiotom leczniczym" - napisała Goławska
- W Warszawie nie ma wolnego respiratora, a od lipca zalega w magazynach sprzęt od kontrahenta Łukasza Szumowskiego. Ta niewielka cześć z zamówienia, które nie zostało zrealizowane. Protokoły odbioru wykazały brak podstawowej dokumentacji i prawidłowych przewodów zasilających w tlen. Handlarz zobowiązał się do ich wymiany. Miał je zainstalować i przeszkolić personel medyczny. Dziś z posłem Jońskim dowiadujemy się, że sprzęt jest gotowy do wydania podmiotom leczniczym. Czy ministerstwo bezczelnie kpi z pacjentów? Ile ludzi już umarło, bo nie miało dostępu do sprzętu? Kto weźmie za to odpowiedzialność? Kto tym trefnym kontraktem wziął w zastaw życie Polaków? - pyta w rozmowie z tvn24.pl poseł Michał Szczerba. A Dariusz Joński dodaje: - Na nasz serwis interwencyjny koronawiruspomagamy.pl dostajemy z posłem Szczerbą każdej godziny zgłoszenia medyków o brakach respiratorów. Dostępność deklarowana przez wojewodów niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
Reklama
Agencja Rezerw Materiałowych nie odpowiedziała na pytania tvn24.pl dotyczące wydania respiratorów. MZ podało, że sprzęt jest gotowy do wydania, ale nie wytłumaczyło, dlaczego go nie wydaje.
Dodajmy, że w ostatnią niedzielę w Podlaskiem nie było wolnych respiratorów dla pacjentów z COVID-19 - na 55 urządzeń zajęte były wszystkie. Obecnie urządzeń jest 70, z czego 15 pozostaje wolnych.
/zdj.ilustracyjne/wikimedia/