Jak podali podlascy pogranicznicy, dwie duże grupy cudzoziemców próbowały w miniony weekend siłowo przekroczyć granicę polsko-białoruską. Z kolei Mariusz Błaszczak, który szefuje resortowi obrony narodowej, zdecydował, że w działania na granicy zaangażuje się więcej żołnierzy.
- Grupy cudzoziemców liczące około 90 i 130 osób próbowały siłowo przekroczyć granicę z Białorusi do Polski na terenie służbowej odpowiedzialności Placówek SG w Czeremsze i Michałowie. Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz żołnierzy Wojska Polskiego udaremniono próby nielegalnego przedostania się tych osób na terytorium Polski - informuje Podlaski Oddział Straży Granicznej.
W sumie podczas minionego weekendu (9-10.10) podlascy pogranicznicy odnotowali około 1300 prób bezprawnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Zatrzymano 14 nielegalnych imigrantów. To obywatele Iraku.
Natomiast za pomocnictwo funkcjonariusze straży granicznej tylko w sobotę (9.10) zatrzymali 15 osób (14 cudzoziemców - w tym 5 obywateli Gruzji i 1 obywatela Polski). Z kolei w niedzielę (10.10) zatrzymano 7 organizatorów tego nielegalnego procederu (obywateli Egiptu, Gruzji, Iranu, Ukrainy, Niemiec i 2 obywateli Rosji).
Jednocześnie Mariusz Błaszczak, szef MON poinformował, że podjął decyzję o zwiększeniu liczby żołnierzy na granicy polsko-białoruskiej. O większą pomoc ze strony wojskowych poprosiła straż graniczna. W tym momencie 3 tys. żołnierzy patroluje polsko-białoruską granicę.
Źródło: Podlaski Oddział Straży Granicznej