Przed Sądem Okręgowym w Łomży stanął dziś Paweł Ch. oskarżony o "porwanie" własnego syna Oliwiera. Dzisiejsza rozprawa miała charakter apelacyjny, bo prokuratura domagała się zmiany wyroku pierwszej instancji na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd jednak podtrzymał poprzedni wyrok.
W czerwcu Sąd Rejonowy w Łomży skazał Pawła Ch. za "porwanie" syna m.in. na karę 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata i nakazał przekazanie dziecka matce. Ojciec nie wykonał jednak tego nakazu uznając, że nie miało miejsca żadne "porwanie", a "przejęcie opieki nad dzieckiem" od matki, która według Pawła Ch. znęcała się nad nim fizycznie i psychicznie, a do czego jako ojciec dziecka posiadający prawa rodzicielskie miał prawo. Dzisiejsza rozprawa doszła do skutku na wniosek prokuratury, która domagała się "odwieszenia" poprzedniego wyroku czyli umieszczenia Pawła Ch. w zakładzie karnym na okres 14 miesięcy. Sąd Okręgowy w Łomży nie podzielił jednak argumentów prokuratury i utrzymał poprzedni wyrok w całości.
Sprawa w sądzie pierwotnie miała się odbyć 4 listopada, jednak została przełożona na dzień dzisiejszy z powodu zatrzymania Pawła Ch. przez policję i jego nie stawienia się w związku z tym w sądzie. Wówczas to przed budynkiem łomżyńskiego Sądu Okręgowego miała miejsce manifestacja zorganizowana przez stowarzyszenie upominające się o prawa ojców. Ponieważ wówczas nie doszło do rozprawy, dziś ojcowie po raz drugi stawili się przed sądem na ul. Dwornej i protestując przeciwko wyrokom w podobnych sprawach oraz działaniom organów ścigania przeszli pod Sąd Rejonowy i dalej do prokuratury.