O tym jak zawodna może być pamięć świadczy przypadek 67-letniej mieszkanki gminy Łyse. Kobieta była przekonana, że jej samochód został skradziony i zawiadomiła policję. Jak się okazało, po prostu zapomniała, gdzie go zaparkowała.
We wtorek, 13 lutego po południu, dyżurny kolneńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o skradzionej toyocie. Do poszukiwania auta natychmiast skierowano kilka patroli.
- 67-letnia mieszkanka gminy Łyse twierdziła, że zaparkowała auto pod jednym z supermarketów w Kolnie i poszła na zakupy. Po wyjściu ze sklepu, z przerażeniem odkryła, że samochodu nie ma i natychmiast powiadomiła Policję – poinformowała starsza sierżant Ewa Zabłocka, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Kolnie
Po kilkudziesięciu minutach od zgłoszenia, policjanci odnaleźli toyotę na parkingu, na sąsiedniej ulicy.
- W rozmowie z mundurowymi kobieta powiedziała, że przed zakupami była też u dentysty. 67-latka kompletnie zapomniała, że tam też zaparkowała swoje auto. Kobieta bardzo ucieszyła się z odzyskania samochodu i podziękowała policjantom za pomoc – zaznaczyła starsza sierżant Ewa Zabłocka.