Złodzieje chcieli ukraść złom z jednego z garaży w centrum miasta. Mieli pecha, bo przyłapał ich na tym właściciel obiektu. Ci jednak, żeby móc chociaż spokojnie uciec, zaczęli grozić mu nożem. Mężczyzna pozwolił im się oddalić. Jednak wolnością długo się nie cieszyli. 21- i 37-latek są już w areszcie śledczym.
Na początku września łomżyńscy policjanci przyjęli zawiadomienie o włamaniu do jednego z garaży w centrum miasta. Złom, który się w nim znajdował, nie wpadł w ręce włamywaczy. Spłoszył ich właściciel. Oni jednak nie pozostali mu dłużni i zaczęli grozić nożem. Właściciel z obawy o swoje życie pozwolił napastnikom uciec.
21-latek i 37-latek usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zarzuty zmuszania do określonego zachowania. Starszy z podejrzanych dopuścił się tych czynów w warunkach recydywy. To oznacza, że kara, która mu grozi, może być zwiększona o połowę. Sąd zdecydował, że mężczyźni najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie śledczym.
Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat więzienia.
Źródło: KMP Łomża