Dwa razy projekt rewitalizacji tzw. alejek czyli parku pomiędzy ulicami Prusa, Reymonta i Bema okazał się zwycięskim w rywalizacji z innymi projektami złożonymi w ramach Budżetu Obywatelskiego. Za pierwszym razem stało się tak w jego pierwszej edycji, na 2014 rok. Po raz drugi w edycji kolejnej, na rok 2015. Grażyna Czajkowska, autorka projektu, oczami wyobraźni widzi już trzeci etap, w roku 2016. Dziś umówiła się na spacer odnowionymi alejkami z Prezydentem Mieczysławem Czerniawskim.
W ramach pierwszej edycji budżetu obywatelskiego Łomży rewitalizacja parku zajęła drugie miejsce pod względem liczby zdobytych głosów. Kilka miesięcy później, w kolejnej edycji, alejki zostały już liderem. Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, projekt dotyczy znacznej liczby mieszkańców, którzy na codzień żyją w sąsiedztwie tego zaniedbanego dotychczas terenu. Po drugie, w tej części miasta większość terenów należy do spółdzielni mieszkaniowych, a inwestycje w ramach budżetu obywatelskiego mogą być realizowane tylko na terenach miejskich, brak zatem poważnej konkurencji. I wreszcie po trzecie należy wymienić duże zaangażowanie inicjatorki i osób jej pomagających w promocję tego projektu.
- Przyznaję, że to nie tylko moja osobista praca – mówiła Grażyna Czajkowska. - Było w to zaangażowanych 10-15 osób. No i duża też przychylność Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która pomogła nam dotrzeć do mieszkańców z informacją, że będziemy chodzić i zbierać głosy.
W sierpniu i wrześniu br. za kwotę 220 tys. zł wykonano na tym terenie 687 metrów ciągów pieszo – rowerowych i 146 metrów chodników. W przyszłym roku, za kwotę 150 tys. zł, będzie realizowana dalsza część rewitalizacji tego parku, która obejmuje wymianę nawierzchni na wszystkich pozostałych chodnikach łączących alejki i place, montaż nowych ławek betonowych oraz ustawienie nowych latarni parkowych.
Prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski podkreślił, że będzie dążył do zwiększenia środków przeznaczonych na budżet obywatelski do 1 proc. budżetu miasta (czyli około 3 mln zł), gdyż jego zdaniem to nie są zmarnowane pieniądze, ponieważ trafiają one tam, gdzie tego najbardziej oczekują mieszkańcy.
Deklaracja ta bardzo podoba się Grażynie Czajkowskiej, która już dziś oczyma wyobraźni widzi wyremontowaną fonatanne, która przed wielu laty cieszyła okoliczne dzieciaki i oczywiście plac zabaw dla najmłodszych. Z całą pewnością nie będzie miała problemu z uzyskaniem poparcia mieszkańców dla tej idei, bo już dziś widzą oni pierwsze efekty swojego głosowania i z pewnością nie odmówią swoich głosów nastęnym razem.