Ich łupem padają głównie kable elektryczne. Nie gardzą również np. drutami czy metalowym rusztowaniem. Do tego nie udało się ich zatrzymać - policja coraz częściej odnotowuje zgłoszenia dotyczące kradzieży złomu.
W Łomży i okolicach coraz częściej dochodzi do kradzieży złomu. Coraz częściej takie sprawy są też zgłaszane. W 2019 r. policja tylko jeden raz została powiadomiona o zdarzeniu tego typu. W 2020 r. były to 4 takie zgłoszenia. Z kolei w tym roku, dotychczas, do mundurowych wpłynęło 7 powiadomień o kradzieży złomu.
Złom, o którym mowa, to m.in. miedziane klamki, żeliwny kominek, kable elektryczne i siłowe, metalowe rusztowanie czy druty. W tym roku największą “popularnością” cieszą się kable elektryczne.
- Niestety sprawcy tych przestępstw nie zostali zatrzymani, ani nie udało się odzyskać skradzionych rzeczy - mówi podkomisarz Justyna Janowska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Łomży.
Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież grozi kara więzienia - od 3 miesięcy do 5 lat.