Reklama

Dramat w Łomży! Strażacy i ratownicy walczyli o życie dziecka porażonego prądem

13/12/2021 09:13

Dramatyczna sytuacja w bloku przy ul. Prusa w Łomży. Roczne dziecko miało wziąć do ust ładowarkę, która była podłączona do kontaktu. Chłopiec został porażony prądem. Nie miał tętna i nie oddychał.

Wszystko wydarzyło się wczoraj w jednym z bloków przy ul. Prusa w Łomży, gdzie porażone prądem zostało roczne dziecko. Jak podaje st. Bryg. Grzegorz Wilczyński, zastępca komendanta PSP w Łomży, było ono nieprzytomne, bez tętna i nie oddychało. Na szczęście udało się przywrócić oddech i tętno w drodze czynności ratowniczych. Dziecko zostało zabrane do szpitala, a cała akcja trwała nieco ponad godzinę.

Do akcji ratowania życia wysłano strażaków, bo w momencie zgłoszenia nie było wolnych karetek. Udało się jednak zadysponować zespół ratownictwa medycznego, który dojechał na miejsce zdarzenia równo ze strażakami. Mimo wszystko to właśnie mundurowi z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej jako pierwsi rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Później strażacy z ratownikami walczyli o życie dziecka ramię w ramię. Na miejscu zjawił się również drugi zespół pogotowia.

Reklama

W jaki sposób małe dziecko zostało porażone prądem? Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 13-miesięczny chłopiec wziął do ust ładowarkę, która była podłączona do kontaktu. Policja prowadzi czynności wyjaśniające pod kątem art. 160 § 2 KK, czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości