Około 30 osób protestowało dzisiaj przed schroniskiem dla zwierząt Sonieczkowo w Żarnowie Pierwszym koło Augustowa, sprzeciwiając się oddaniu psów do innego schroniska. Chodzi o zwierzęta, które przebywają tam w ramach umowy z Urzędem Miasta i Gminy Jedwabne. Zszokowani internauci zapchali też urzędową skrzynkę swoimi apelami, aby nie oddawać psów do miejsca, skąd były już odbierane "w stanie katastroficznym".
O sytuacji, która dotyczy Urzędu Miasta i Gminy Jedwabne, poinformowała nas zaniepokojona Czytelniczka, według której ponad 80 psów ma trafić do - jak określiła - "znanej mordowni psów w Radysach". - Tam psy nie mają szans przeżyć - czytamy w przesłanym nam apelu o reakcję.
Według opisu sytuacji "Sonieczkowych Przyjaciół", chodzi dokładnie o to, że Urząd Miasta i Gminy Jedwabne podjął współpracę ze schroniskiem dla zwierząt w Radysach w zakresie odławiania i umieszczania w tym schronisku zwierząt bezdomnych z terenu Gminy, a tym samym również w zakresie przekazania do tego schroniska 86 psów przebywających aktualnie w Schronisku dla psów Sonieczkowo koło Augustowa.
Do przekazania psów miało dojść dzisiaj, ale nie pozwolili na to oburzeni sytuacją miłośnicy zwierząt, którzy wcześniej nagłośnili sprawę w sieci, podkreślając do tego, że jedynym argumentem branym pod uwagę przy wyborze schroniska był koszt utrzymania psa. Według informacji Polskiej Agencji Prasowej przeciwko umieszczaniu psów w innym schronisku protestowało dzisiaj około 30 osób. Opiekunka zwierząt Małgorzata Kuklińska powiedziała PAP, że zwróciła się do gminy Jedwabne o wgląd do ofert na opiekę zwierząt przedstawionych przez wszystkich kontrahentów. "Podejrzewamy, że schronisko w Radysach przedstawiło rażąco niską cenę. Chcemy się do tego odnieść" - dodała Kuklińska.
W schronisku w Radysach jest kilka tysięcy psów. W kwietniu tego roku o schronisku było głośno po tym, jak wójt gminy Jasieniec zerwała umowę z placówką i zabrała stamtąd psy. Schronisko pomimo umowy z gminą nie sterylizowało zwierząt. Miały one przebywać w trudnych warunkach - czytamy w informacji PAP.
Reklama
Miłośnicy zwierząt w internecie aż wrzą. Z zamieszczanych postów wynika, że mnóstwo osób pisało w tej sprawie maile do Urzędu Miasta i Gminy Jedwabne, zapychając w końcu urzędową skrzynkę. Na facebookowym profilu gminy Jedwabne pojawiło się kilkaset nowych, często wyjątkowo nieprzychylnych komentarzy. W wielu postach oznaczono już czołowe polskie media, wykorzystując m.in. hasztag #tematdlauwagi.
Temat wygląda na rozwojowy. Dziennikarzowi PAP nie udało się jednak skontaktować z burmistrzem Jedwabnego. Nie wiadomo zatem jak ta sytuacja się zakończy.
fot. Sonieczkowi Przyjaciele