Wczoraj około godz. 15.15 na ulicy Zawadzkiej doszło do zderzenia Opla Astry z Oplem Tigrą. Z powodu dużego zagrożenia dla pieszych sprawca za spowodowanie kolizji stracił prawo jazdy. Na szczęście jednak nikomu nic poważnego się nie stało.
Kierujący Astrą, jadąc od strony ronda, wyprzedzając inne pojazdy brawurowo zmieniał pasy ruchu. W tym czasie przed przejściem dla pieszych na wysokości ul. Ks. Anny / Mazowieckiej zatrzymał się Opel Tigra, którego kierowca chciał przepuścić pieszych. Mężczyzna prowadzący Astrę natomiast, nie zachowując ostrożności, zmienił pas na prawy i uderzył z stojącą przed przejściem Tigrę. Całe szczęście, że nie doszło do potrącenia pieszych, którzy w tym czasie stali na wysepce oddzielającej pasy ruchu i nie zdążyli jeszcze wejść na przejście.
Za spowodowanie zagrożenia dla zdrowia i życia oraz brawurową jazdę 28-letniego kierowcy Astry zostało mu zatrzymane prawo jazdy. Policja złoży wniosek do sądu o jego ukaranie. Sąd zadecyduje też czy uprawnienia do kierowania pojazdami zostaną sprawcy odebrane na dłużej.