Reklama

Kradzieże prądu w Łomży i okolicach

13/10/2021 08:00

W ciągu prawie 2 lat Komenda Miejska Policji w Łomży odnotowała łącznie 3 zgłoszenia dotyczące kradzieży prądu. Jedno z nich, które wpłynęło w tym roku, nie zostało potwierdzone. Jednocześnie mundurowi zaznaczają, że nie wszystkie sprawy nielegalnego poboru energii elektrycznej są zgłaszane na policję.

W ubiegłym roku łomżyńska policja otrzymała dwa zgłoszenia dotyczące nielegalnego poboru prądu. W ciągu czterech miesięcy, od grudnia 2019 do marca 2020 r., z bezprawnego podłączenia korzystał mężczyzna z Jedwabnego. Spowodował zaburzenia dokonywania pomiaru poboru energii na szkodę PGE. Z kolei od lipca do sierpnia 2020 r. mieszkanka ul. Dmowskiego w Łomży pominęła licznik zużycia energii przypisany do jej mieszkania na szkodę MPGKiM. Jak to możliwe? Otworzyła drzwiczki skrzyni bezpiecznikowej i tam podłączyła przewód przedłużacza do gniazda elektrycznego. Oczywiście bez zgody administratora.

Z kolei w tym roku policja zarejestrowała jedno zgłoszenie dotyczące nielegalnego poboru prądu w Łomży na ul. Żeromskiego. Jednak postępowanie sprawdzające i przeprowadzone czynności nie potwierdziły tego faktu.

Reklama

- Gdy sprawa zgłaszana jest na policję, bo nie wszystkie są, to postępowanie toczy się tak samo jak w przypadku sprawcy innych kradzieży. Jednak w przypadku kradzieży prądu jest to przestępstwo bez względu na wartość poniesionych strat. Zgłoszenia nielegalnego poboru prądu pochodzą od administratorów budynków lub od PGE - mówi Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Kradzież prądu, zgodnie z przepisami kodeksu karnego jest przestępstwem za które grozi kara do 5 lat więzienia. Trzeba też uregulować naliczoną przez dostawcę opłatę za nielegalny pobór, której wysokość wynosi od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości