Reklama

Łomża. 31-latek z zakazem przyjechał na stację paliw

11/01/2022 13:14

Do 5 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który w nocy wpadł w ręce policjantów z łomżyńskiej patrolówki. Mężczyzna przyjechał zatankować, chociaż ma zakaz prowadzenia pojazdów. Policja dodaje, że nie miał też maseczki.

Z policyjnej relacji wynika, że kilka minut po godz. 23, na jednej ze stacji paliw w Łomży policjanci zauważyli pojazd z włączonym silnikiem. W środku nie było kierowcy.

- Ze stacji paliw wyszedł mężczyzna, który pomimo obowiązujących obostrzeń będąc w środku nie miał maseczki zasłaniającej usta i nos. W trakcie legitymowania i sprawdzania w policyjnej bazie danych okazało się, że 31-latek ma obowiązujacy jeszcze przez kilka miesięcy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - relacjonuje oficer prasowy KMP w Łomży.

Reklama

Mężczyzna próbował wmówić policjantom, że samochodem kierował jego kolega, który jest w toalecie.

- Po dłuższej chwili gdy nikt nie przychodził łomżanin przyznał funkcjonariuszom, że to on kierował samochodem.

Za kierowanie pojazdem pomimo sądowego zakazu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie też za za wykroczenie pozostawienia pojazdu w miejscu publicznym z włączonym silnikiem powyżej jednej minuty. Za brak maseczki został ukarany mandatem karnym. Skoda trafia na strzeżony parking. 

Reklama

zdj. KMP Łomża

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości