Suwalska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 60-letniego pensjonariusza noclegowni w Suwałkach. Zarzut usłyszał m.in. 32-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego. Ustalenia śledczych są wstrząsające.
60-letni pensjonariusz noclegowni zaginął w kwietniu 2011 roku. Przez wiele lat jego los nie był znany. Jak podaje prokuratura, prowadzone wówczas śledztwo nie dostarczyło wystarczających dowodów, aby wyjaśnić okoliczności zaginięcia mężczyzny i zostało umorzone.
„Pomimo umorzenia, sprawa nadal pozostawała w zainteresowaniu organów ścigania, jednak działania pozaprocesowe nie przynosiły efektu” – informuje Prokuratura Okręgowa w Suwałkach.
W sierpniu 2020 roku sprawa trafiła do policjantów Zespołu do Spraw Przestępstw Niewykrytych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, czyli tzw. archiwum X.
„Dodatkowe działania funkcjonariuszy z Archiwum X, przy wykorzystaniu badań genetycznych, doprowadziły do ustalenia, że najprawdopodobniej zaginiony mężczyzna został zabity, a jego zwłoki ukryte. Policjanci ustalili także dwóch podejrzanych, a byli to obecnie 43-letni mieszkaniec Suwałk i 32-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego”
Mężczyźni zostali zatrzymani pod koniec marca 2021 r., po czym doprowadzono ich do Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. Tam usłyszeli zarzuty „popełnienia wspólnie i w porozumieniu zabójstwa 60-letniego mężczyzny i ukrycia jego zwłok, przez co doszło do ich zbezczeszczenia”
„Z ustaleń wynika, że do zabójstwa doszło w drugiej połowie kwietnia 2011 r. Sprawcy najpierw przez kilka godzin bili pokrzywdzonego po całym ciele w łaźni i na korytarzu noclegowni, a potem w pokoju pokrzywdzonego. Skrępowali mu też taśmą nogi i ręce. Wsypali mu także do gardła dużą ilość przyjmowanych przez niego różnych tabletek. Następnie zakleili mu usta taśmą samoprzylepną i zmusili do połknięcia tabletek. Gdy pokrzywdzony zmarł, mężczyźni wywieźli jego ciało taczką na pobliską działkę i zakopali.” – przekazują śledczy.
Podejrzani byli w trakcie śledztwa wielokrotnie przesłuchiwani i składali wyjaśnienia. Dla dobra śledztwa prokuratura nie ujawnia jednak treści wyjaśnień przed ich ujawnieniem w sądzie.