Czterech pijanych kierowców zatrzymali w miniony weekend policjanci z KMP w Łomży. Rekordzista "wydmuchał" ponad 2,5 promila alkoholu. Wszyscy nietrzeźwi kierowcy stracili prawa jazdy.
Z policyjnej relacji wynika, że pierwszy nietrzeźwy kierowca wpadł w piątek po godz. 12.
- Policjanci z drogówki na ulicy Wojska Polskiego zatrzymali do kontroli mercedesa. W trakcie rozmowy z kierowcą mundurowi wyczuli alkohol. Badanie alkomatem wykazało, że 42-latek miał blisko promil alkoholu w organizmie - informuje oficer prasowy KMP w Łomży.
Drugi nieodpowiedzialny kierujący został zatrzymany o godz. 18 w Starych Kupiskach. To motocyklista.
- Policjantki z drogówki zatrzymały do kontroli motocyklistę, który jechał z prędkością 84 kilometrów na godzinę, przekraczając tym samym dopuszczalną prędkość o 34 kilometry na godzinę. Szybko wyszło na jaw, że nie jest to jedyne przewinienie 36-letniego kierowcy yamahy. Funkcjonariuszki wyczuły od mężczyzny alkohol. Badanie alkomatem wykazało, że miał on ponad pół promila alkoholu w organizmie.
Reklama
Kolejnych kierowców zatrzymano w sobotę.
- Jako pierwszy tuż przed 20, w Łomży na ulicy Aleja Legionów wpadł kierowca volkswagena. Również i w tym przypadku mundurowi z drogówki w trakcie rozmowy z kierowcą wyczuli alkohol. Badanie alkomatem 23-latka wykazało, że miał on blisko promil alkoholu w organizmie. Ostatni z nietrzeźwych kierowców wpadł przed 21 w Konarzycach. Informację o kierowcy renault, który jedzie ,,zygzakiem”, policjanci otrzymali od innego uczestnika ruchu. Funkcjonariusze z drogówki zatrzymali samochód do kontroli. Badanie alkomatem wykazało, że 45-latek miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Reklama
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
zdj. ilustracyjne/KMP Łomża