Reklama

Psie kupy niemile widziane!

09/10/2014 05:04

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Łomży radna Bernadeta Krynicka zwrócił się z prośbą do Komendanta Straży Miejskiej o zwiększenie kontroli w godzinach porannych i popołudniowych w okolicach Szpitala Wojewódzkiego pod kątem sprzątania przez właścicieli psób tego, co ich pupile zostawiają na trawnikach. Po dwóch tygodniach zapytaliśmy Komendanta, co w tej sprawie robią strażnicy.

- Zgłoszenie Pani Radnej zostało uwzględnione w zadaniach doraźnych strażników rozpoczynających pracę o godzinie 6.00 i dla patroli z zaplanowaną pracą na godziny popołudniowe. Każdy stwierdzany przypadek niesprzątania przez właściciela psa odchodów w miejscu publicznym jest obecnie obejmowany restrykacją strażników, w zależności od sytuacji w formie zwrócenia uwagi, nakazu sprzątnięcia lub postępowania mandatowego, ponieważ także w tym rejonie ustawiono pojemniki na psie odchody umożliwiając tym samym wywiązanie się właścicielom psów z obowiązku sprzątania - odpowiada Komendant Bogdan Rutkowski.

Jak zauważa Rutkowski, w praktyce jest tak, że wyprowadzający swoje psy, widząc w pobliżu patrol straży, nie tylko sprzątają ale także dbają o to, aby psy nie pozostawały bez stosownej opieki (smycz, kaganiec). Z obserwacji strażników wynika, że wielu właścicieli psów w godzinach porannych wychodzi z nimi na wolny teren przy ulicy Szosa Zambrowska po jej przeciwnej stronie od wylotu z miasta.

Reklama

- Obecnie nie ma potrzeby podejmowania wyjątkowych działań zaradczych w stosunku do właścicieli psów jest natomiast potrzeba stałych, systematycznych sprawdzeń i kontroli w różnych miejscach naszego miasta uznawanych za dogodne do spacerów z psami tak aby z jednej strony działać prewencyjnie na zasadzie obecności a także represją, zwracaniem uwagi, nakazami czy pouczeniami wymuszać od właścicieli przestrzeganie określonych i oczekiwanych zachowań. Zadania takie przypisane są wszystkim patrolom strażników szczególnie w godzinach porannych - twierdzi Komendant.

Aby spróbować w przybliżeniu określić skalę problemu, zapytaliśmy również o to ile osób zostało przez strażników pouczonych bądź ukaranych mandatami karnymi w związku z zanieczyszczaniem miasta przez zwierzęta. W odpowiedzi dowiadujemy się, że Straż Miejska nie prowadzi specjalnej statystyki, co do ilości mandatów, wniosków do sądu i pouczeń za niesprzątanie przez właścicieli psów, niewłaściwe ich trzymanie, brak szczepień czy niszczenia przez te zwierzęta roślinności. Z podsumowań pierwszego półrocza wynika, że strażnicy wystawili nie mniej niż 80 mandatów za wykroczenia popełnione przez właścicieli psów będących z nimi w miejscach publicznych, w tym także za uchybienie przepisom o sprzątaniu.

Reklama

Według naszych (i nie tylko) obserwacji, rzeczywista skala tego problemu jest z całą pewnością dużo większa niż wynikałoby to z podanej przez Komendanta SM liczby. Chyba rzeczywiście działa tu "doraźna" prewencja w postaci widoku obecnych w pobliżu strażników. Okazuje się zatem, że samo ustawienie pojemników na psie odchody, jak też doraźne kontrole są zdecydowanie niewystarczające i dopóki w społeczeństwie będzie przyzwolenie na pozostawianie psich kup na trawnikach, dopóty problem nie zostanie rozwiązany. Straż Miejska nie ma bowiem możliwości by w sposób ciągły nadzorować wszystkie miejsca będące ulubionymi terenami spacerów psów i ich właścicieli. Dziwi tylko jedno. To, że samym właścicielom nie przeszkadza widok i "zapach" w miejscach, które kilka razy dziennie odwiedzają ze swoimi pupilami.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości