Sto tysięcy narybku suma europejskiego trafiło dziś (5.07) do Narwi w okolicach Krzewa. To gatunek rodzimy, który dobrze przystosowuje się do zmian temperatury.
Ryby pochodzą z środka hodowlanego i muszą odnaleźć się teraz w zupełnie nowym środowisku. Część z nich na pewno zginie – staną się pokarmem dla ptactwa i drapieżników.
- Liczymy na to, że spora ilość przeżyje, może nawet 60-70 procent ich przeżyje w Narwi, no i niestety potem one staną się takimi odkurzaczami, które będą zżerały całą mikrofaunę, która tu żeruje – mówi Janusz Wrona, wiceprezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”.
Zarybienia odbywają się najczęściej dwa razy w roku. Do Narwi trafiają gatunki reofilne oraz drapieżniki, które są chętnie pozyskiwane przez wędkarzy.
- Presja wędkarska w tej chwili jest tak silna, że natura nie jest w stanie sobie z nią poradzić, dlatego są potrzebne zarybienia – dodaje wiceprezes Wrona.
Młode sumy zostały wpuszczone w kilku miejscach obwodu rybackiego nr 5. W kolejnych tygodniach Wody Polskie będą zarybiać kolejne zbiorniki w kraju.
Więcej w naszym materiale VIDEO