W piątek pisaliśmy o korkach, jakie tworzą się na ulicach Łomży, a spowodowanych zmianą ustawień sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu w Piątnicy. Wówczas otrzymaliśmy informację, że taki stan rzeczy ma już pozostać. Okazuje się, że niekoniecznie, bo taki sposób sterowania ruchem nie zdał po prostu egzaminu. Wczoraj w tej sprawie interweniowała policja!
Sygnalizacja świetlna w Piątnicy została przeprojektowana tak, aby było to skrzyżowanie bezkolizyjne. Niestety, nowe oprogramowanie, które zostało w tym miejscu zaimplementowane, choć poprawiło bezpieczeństwo, to jednocześnie znacznie obniżyło przepustowość skrzyżowania. O szczegółach pisaliśmy w artykule Światła w Piątnicy zakorkowały pół Łomży.
Wczoraj na skrzyżowaniu pojawili się policjanci z łomżyńskiej drogówki, którzy zaczęli ręcznie kierować ruchem pojazdów, by ograniczyć tworzenie się gigantycznych, jak na łomżyńskie warunki, korków.
- Otrzymaliśmy sygnał i zareagowaliśmy. Będziemy monitorować to skrzyżowanie i w miarę potrzeby kierować ruchem do czasu poprawienia oprogramowania sterującego - poinformował nas Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łomży Piotr Pietrzak.
Naczelnik przekazał nam również informację, że wdrożenie poprawionego oprogramowania zaplanowane zostało na piątek. Jeśli będzie ono działać w taki sposób, jak to zasugerowała policja, czyli największa przepustowość będzie dla pojazdów wjeżdżających do Łomży prosto i jednocześnie wyjeżdżających, a możliwość jazdy dla lewoskrętów będzie oddzielona i jej czas skrócony do kilkunastu - kilkudziesięciu sekund, to prawdopodobnie problem zniknie. Policja będzie monitorować to skrzyżowanie do momentu kiedy uzna, że organizacja ruchu pozwala na płynną jazdę.
Do sprawy wrócimy w piątek.