Inspekcja Sanitarna ukarała kolejne osoby z województwa podlaskiego za złamanie obowiązujących zasad kwarantanny. Wśród nich jest syn znanego piosenkarza disco-polo pochodzącego z Podlasia. Mężczyzna miał przebywać w domu po powrocie z zagranicy. O sprawie informuje Polskie Radio Białystok.
Policjanci pojechali do jego mieszkania w jednej z podbiałostockich miejscowości. 31-latek odebrał telefon i powiedział, że nie może teraz podejść do okna, bo się kąpie i zajmie mu to kilkanaście minut - mówi cytowany przez Polskie Radio Białystok nadkom. Tomasz Krupa z KWP w Białymstoku. - Policjanci poczekali pod blokiem. Funkcjonariusz wszedł na klatkę schodową i tam zobaczył wbiegającego do mieszkania mężczyznę. 31-latek w sposób bardzo lekceważący odnosił się do obowiązku kwarantanny i zapowiedział, że nie będzie go przestrzegał. Następnego dnia pracownik stacji benzynowej zauważył go i powiadomił o tym policjantów.
Nagrania miały potwierdzić, że 31-latek robił zakupy i tankował auto, chociaż decyzją sądu wcześniej cofnięto mu uprawnienia do kierowania pojazdami. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów, a za złamanie zasad kwarantanny inspektor sanitarny nałożył na niego karę w wysokości 10 tys. zł.
Przypomnijmy, tylko wczoraj podlascy policjanci sprawdzili ponad 3800 osób i ujawnili 9 przypadków opuszczenia miejsc kwarantanny. Mundurowi otrzymali łącznie 121 zgłoszeń o łamaniu przepisów dotyczących przemieszczania się i gromadzenia.
Osoby łamiące zasady kwarantanny muszą liczyć się z wysokimi karami pieniężnymi.
zdj. ilustracyjne