Łomżyńscy i kolneńscy policjanci zatrzymali podejrzanych, którym w miniony wtorek postawiono zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu, kradzieży z włamaniem, kradzieży i paserstwa. 12, 16, 17 i 22-latek staną teraz przed sądem. 16-latka podejrzanego o paserstwo zatrzymali policjanci z Łomży, pozostałą trójkę funkcjonariusze z Kolna.
- W połowie sierpnia łomżyńscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że z jednej z miejscowości w gminie Miastkowo sprawca, wykorzystując pozostawione kluczyki w otwartym samochodzie, odjechał z posesji fiatem palio. Jak się potem okazało, pojazd ten porzucony został na terenie Ostrołęki - podała rzecznik prasowa mł. asp. Ewelina Szlesińska z KMP w Łomży. Kilka dni później zniknęła toyota z jednej z podłomżyńskich miejscowości. Tej samej nocy dokonano kradzieży dwóch złotych obrączek i 20 złotych z mieszkania w Łomży. Funkcjonariusze otrzymali także informację o włamaniu do piwnicy domu i niezamkniętego bmw - w tych przypadkach nic nie zginęło.
- Z ustaleń mundurowych z Łomży wynikało, że za przestępstwa te odpowiedzialny może być 17-letni mieszkaniec Pisza. Szybko też wyszło na jaw, że w sprawę zamieszany jest także 12-latek, który prawdopodobnie pomagał starszemu koledze. Obaj zostali zatrzymani przez kolneńskich policjantów - dodaje Szlesińska.
Podejrzany 17-latek usłyszał 5 zarzutów m.in. krótkotrwałe użycie pojazdu, kradzież, w tym także kradzież samochodu i usiłowanie kradzieży. 12-latkiem zajmie się sąd rodzinny, przed którym stanie także 16-letni paser, u którego funkcjonariusze z Łomży znaleźli dwie skradzione obrączki oraz laptopa, który pochodził z kradzieży w innym województwie.
Policjanci z Kolna ustalili, że ten sam 12 i 17-latek oraz ich 22 -letni znajomy mogą być powiązani z włamaniem do ciężarówki, do którego doszło na terenie miasta w weekend. Mężczyźni przyznali się do krótkotrwałego użycia pojazdu, a także włamania do sklepu w Kolnie z końca lipca br. Mundurowym udało się odzyskać dwa skradzione samochody, jeden z Łomży, a drugi z powiatu ostrołęckiego.
Sprawa jest w toku.