W kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w Burzynie odbyła się wyjątkowa ceremonia poświęcenia tablicy dedykowanej urodzonemu w 1590 roku w niedalekich Mocarzach pułkownikowi Mikołajowi Mocarskiemu - jednemu z najwybitniejszych polskich dowódców XVII wieku. - Życiorys naszego lokalnego bohatera przypomina życiorys Andrzeja Kmicica - przybliżył zgromadzonym postać porywczego szlachcica herbu Łada, z Ziemi Wiskiej burmistrz Jedwabnego Adam Niebrzydowski.
Msza św., podczas której miało miejsce odsłonięcie, była celebrowana przez proboszcza parafii, ks. Marcina Sobiecha. Wśród gości obecni byli między innymi były wiceszef CBA i MSWiA, a także kandydat do Parlamentu Europejskiego Maciej Wąsik, burmistrz Jedwabnego Niebrzydowski oraz przedstawiciele Związku Sybiraków.
Adam Niebrzydowski, burmistrz Jedwabnego i jednocześnie pasjonat historii, przybliżył zgromadzonym postać pułkownika Mocarskiego, podkreślając jego bohaterskie działania w obronie Rzeczypospolitej. W swojej wypowiedzi Niebrzydowski porównał Mocarskiego do Andrzeja Kmicica, słynącego z bujnego temperamentu, różnorodnych wojaży i walk z zagrożeniami zewnętrznymi, w tym ze Szwedami, Turkami, a także moskalami i kozakami.
- Wielki pułkownik, zwycięzca. Toczył, toczył bitwy z samymi oddziałami króla szwedzkiego Gustawa Adolfa, dziesiątkując je. Walczył na zachodzie Europy: w Lotaryngii, we Francji, w Austrii. Zdobywał wielkie łupy. Postać nietuzinkowa, szkoda tylko, że zapomniana przez historię - mówił nam po uroczystym odsłonięciu pamiątkowej tablicy w prawej nawie kościoła w Burzynie.
Maciej Wąsik podkreślił znaczenie nauki z historii i potrzebę wychowywania nowych pokoleń w duchu patriotyzmu.
- Nie da rady wychować nowych pokoleń bez pokazywania odpowiednich wzorców. Tak jak Jan Paweł II, tak jak wielcy nasi dowódcy wojskowi, hetmani, bohaterowie powstań, ale także jak zapomniani bohaterowie, jak pułkownik Mocarski - mówił goszczący w Burzynie Wąsik.
Reklama
Ks. Marcin Sobiech, proboszcz parafii podkreślił wagę budowania tożsamości narodowej, zwłaszcza w małych społecznościach, które mogą być świadkami wielkich postaci i wydarzeń, podobnie jak w przypadku Mikołaja Mocarskiego.
- Myślę, że takich bohaterów narodowych w naszej Ojczyźnie jest bardzo wielu i to pokazuje przede wszystkim ludziom z małych miejscowości, że dla Polski można zrobić naprawdę bardzo dużo, nieważne skąd się pochodzi - mówił proboszcz.