W ramach wyjazdowego posiedzenia Prawa i Sprawiedliwości, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zawitał do Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży. Na spotkaniu z pracownikami placówki poruszył najistotniejsze problemy obecnej służby zdrowia. Na sali oprócz personelu medycznego pojawili się członkowie z Sejmowej Komisji Zdrowia - Bernadeta Krynicka, Katarzyna Czochara, Krzysztof Olbrowski i Tomasz Lagos.
O zasobach i możliwościach szpitala już na wstępie opowiedział dyrektor Krzysztof Bałata. Zaznaczył, że placówka to największy pracodawca w Łomży, który zatrudnia ponad 1100 osób.
Następnie głos zabrał minister Radziwiłł. Zapewnił zgromadzonych, że każdy ma prawo do ochrony zdrowia. Jego zdaniem, lekarze najpierw powinni pytać, co pacjentowi dolega, a w dalszej kolejności zajmować się jego ubezpieczeniem. Z tym problemem chce się zmierzyć w swojej kadencji.
Poruszona została także istotna kwestia rządowego programu „Rodzina 500 plus”. W jego założeniu rodzicom przysługuje 500 zł na drugie i kolejne dziecko, które nie ukończyło 18. roku życia.
- Może dzięki programowi zwiększy się liczba porodów w tym szpitalu – stwierdził.
Radziwiłł przedstawił również projekt programu, który już jest w Sejmie, a konkretnie „75 plus”. Ma on zapewnić seniorom bezpłatne leki. Nie wszystkie medykamenty będą dostępne, ale o większość będzie się można starać u lekarza pierwszego kontaktu. To on wypisze odpowiednią receptę. Środki na program pochodzą z budżetu państwa, nie z NFZ.
W drugiej części spotkania głos zabrały dwie grupy – pielęgniarki oraz fizjoterapeuci. Te pierwsze obawiały się o swoje płace. Za czasów ministra Zembali otrzymały podwyżki. Radziwiłł zapewnił, że za jego czasów to się nie zmieni i nie zamierza odbierać im pieniędzy. Druga grupa zwróciła z kolei uwagę na problem niedopłat. Ich zdaniem, dodatkowe środki objęły tylko pielęgniarki, oni zostali pominięci i obecnie dysproporcja finansowa między dwoma zawodami jest duża.
Dodatkowo, padły również pytania o leczenie psychiatryczne, nikotynę i dopalacze.
Przybyły gość stwierdził, że nad wszystkimi problemami będą pracować w Ministerstwie Zdrowia.