W niedzielę, 27 lipca doszło do napadu na właściciela lokalu z kebabami przy ulicy Mazowieckiej w Łomży. Jak się dowiedzieliśmy, dwaj mężczyźni agresywnie zareagowali na prośbę o wyprowadzenie psa rasy amstaf, z którym weszli do lokalu. Cudzoziemiec prowadzący bar został brutalnie pobity.
- Jeden z nich, mocno zdenerwowany zaczął ubliżać i straszyć właściciela, a gdy to nie poskutkowało, bijąc pięścią po twarzy, kopiąc po całym ciele i szczując psem zażądali wydania papierosów i pieniędzy- poinformowała Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
30-letni poszkodowany o całym zajściu powiadomił policję, która szybko ustaliła i zatrzymała sprawców. Napastnikami okazali się dwaj koledzy w wieku 29 i 33 lat. Mężczyźni byli pod znacznym wpływem alkoholu, młodszy wydmuchał prawie 2,2 promila a starszy ponad 2,4. Sprawcy noc spędzili w policyjnym areszcie.
Wczoraj usłyszeli zarzuty dotyczące usiłowania rozboju. Czy w ataku chodziło o kwestie narodowe? Tego jeszcze nie wiemy, lokal przy ul. Mazowieckiej jest aktualnie zamknięty.