Nie będzie nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykazu linii kolejowych o znaczeniu państwowym, która miałaby uwzględnić linie kolejowe nr 36 Ostrołęka - Łapy oraz nr 49 Śniadowo - Łomża. Linie te są istotne z punktu widzenia regionalnych oraz lokalnych potrzeb przewozowych i nie będą one realizowane w perspektywie do 2020 z poziomu krajowego. Taką odpowiedź na swoją interpelację dotyczącą kolei w Łomży otrzymał poseł Lech Kołakowski.
- Minister właściwy do spraw transportu, ze środków publicznych będących w jego dyspozycji, zapewnia montaż finansowy projektów realizowanych w ramach regionalnych programów operacyjnych. W związku z tym, zarządca infrastruktury zaproponował samorządowi województwa podlaskiego rozważenie możliwości współfinansowania m.in. następujących projektów: Rewitalizacja linii kolejowej nr 36 na odcinku Łapy - Śniadowo - granica województwa oraz Rewitalizacja linii kolejowej nr 49 Śniadowo - Łomża - poinformował w odpowiedzi Zbigniew Klepacki, podsekretarz stanu Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.
Podaje on również, że marszałek województwa uwzględnił możliwość objęcia tych inwestycji dofinansowaniem ze środków regionalnego programu operacyjnego. Szczegóły będą możliwe, gdy wykonana zostanie odpowiednia dokumentacja.
Nie planuje się również wykorzystywania linii nr 36 i 49 do obsługi pociągów międzywojewódzkich i międzynarodowych.
W województwie podlaskim w ramach Programu Operacyjnego Polska Wschodnia rozważa się prace na liniach kolejowych nr 31, 32 i 52 na trasie Białystok - Bielsk Podlaski (Lewki) - Hajnówka - Czeremcha oraz granica województwa - Czeremcha. Możliwa jest również podjęci prac na linii kolejowej nr 219 Ełk - Szczytno.
Zaś z poziomu krajowego do 2020 roku realizowane będą prace na linii E75 Sadowne - Białystok, linii nr 6 Białystok - Sokółka - Kuźnica Białostocka, linii nr 38 Ełk - Korsze oraz na E75 na odcinku Białystok - Suwałki - Trakiszki.
Wydaje się, że łomżyński fragment infrastruktury kolejowej jest pozostawiony sam sobie.