Regionalna Izba Obrachunkowa nie dopatrzyła się znamion czynu karalnego w związku z umową zawartą w październiku 2011 roku między MPGKiM a firmą MPK Sp. Z o.o. z Ostrołęki. Przedmiotem umowy było przyjmowanie odpadów na składowisko w Czartorii. Zdaniem RIO - jej realizacja jest obustronnie korzystna i nie miała na celu tylko i wyłącznie przyjęcia materiału i jego ostatecznej utylizacji.
Zawiadomienie do rzecznika dyscypliny finansów publicznych skierował prezydent Mieczysław Czerniawski na początku marca. Była to odpowiedź na wyniki kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Czartorii, które zostały podane do informacji publicznej. Zarzuty w tej sprawie dotyczyły m.in. niektórych finansowych umów MPGKiM z MPK Sp. Z o.o. z Ostrołęki.
- Prezydent zwrócił się w tej sytuacji o zbadanie czy (jak czytamy w postanowieniu rzecznika dyscypliny finansów publicznych): "Dyrektor MPGKiM ZB w Łomży mógł dopuścić się czynu wymienionego w art. 5 ust. 1 pkt 1 katalogu naruszeń dyscypliny finansów publicznych, tj. ustalenia należności przysługującej jednostce sektora finansów publicznych w wysokości niższej niż wynikająca z prawidłowego obliczenia" - podała Anna Sobocińska, rzecznik prasowy prezydenta.
RIO sprawę umorzyło, a rzecznik dyscypliny finansów publicznych przy RIO w swoim uzasadnieniu decyzji przyjmuje w pełni wyjaśnienia dyrektora Arkadiusza Kułagi, że: cena 5 złotych za usługę kompostowania odpadów z MPK pokrywała bezpośrednie koszty; Zakład Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów w Czartorii uzyskał w okresie obowiązywania umowy z MPK przychody w wysokości ponad 553,5 tysiąca złotych wykorzystane na rekultywację składowiska; szacunkowy koszt zakupu kompostu do rekultywacji całego zamykanego składowiska wyniósłby (na podstawie analizy ofert) od ponad 7,9 do 13,2 miliona złotych.
W opinii rzecznika dyscypliny finansów „ze względu na specyficzny charakter umowy z 5.10.2011 r. zawartej jednocześnie w celu pozyskania składników niezbędnych do rekultywacji zamkniętego składowiska poprzez ich kompostowanie, nie można w tym miejscu mówić o naruszeniu obowiązku wynikającego z Zarządzenia Prezydenta Łomży i ustalającego te stawki. Powodem jest bowiem zupełnie inny charakter zawartej umowy (co de facto wynika dopiero z analizy jej realizacji). Jej realizacja jest obustronnie korzystna i nie miała na celu tylko i wyłącznie przyjęcia materiału i jego ostatecznej utylizacji...". W dalszej części uzasadnienia czytamy: "Proces ten wydaje się zatem być efektywny i nie narusza zasad dotyczących ustalania opłat za wykonywane usługi. Tym samym działanie osób odpowiedzialnych za prawidłowe obliczanie należności przysługującej jednostce sektora finansów publicznych nie nosi w omawianym przypadku znamion naruszenia dyscypliny finansów publicznych".
Także łomżyńska prokuratura nie dopatrzyła się w gospodarce finansowej MPGKiM w tej sprawie żadnych nieprawidłowości i odmówiła wszczęcia postępowania, a Sąd Rejonowy w Łomży tę decyzję utrzymał w mocy.