Reklama

W pierwszej połowie roku zginęło już 37 rolników. Podlaskie w czołówce!

20/08/2014 07:06

1 388 wypadków w rolnictwie w pierwszej połowie tego roku odnotował KRUS. Ciągle zbyt wielu rolników traci życie w okresie prac polowych. W pierwszej połowie tego roku już 37 osób. W całym poprzednim roku wg danych KRUS śmiertelnych wypadków było 77, a w 2012 roku aż 92. 

Zgonem najczęściej kończyły się wypadki z grup: „przejechanie, uderzenie, pochwycenie przez środek transportu w ruchu” – 28 w 2013 roku, „nagłe zachorowania” (zawały mięśnia sercowego, udary i wylewy krwi do mózgu) - 15, oraz wypadki w grupie „upadek osób”.

Najwyższą wypadkowość (ilość wszystkich wypadków na 1000 ubezpieczonych) skutkujących śmiercią lub uszczerbkiem na zdrowiu odnotowano wg danych KRUS w województwach: warmińsko-mazurskim (15,2), podlaskim (12,9), pomorskim (12,4), lubelskim, łódzkim i wielkopolskim (po 11,9), najniższą w województwach opolskim (5,2), śląskim (7,1) i zachodniopomorskim (7,4).

Reklama

Najczęściej wymienianą przyczyną wypadków śmiertelnych jest zła organizacja pracy.

Najczęstsze w tym roku wypadki dotyczą upadków z wysokości (około 50%), których skutkiem zazwyczaj były złamania kończyn. Inne częste zdarzenia to pochwycenia lub uderzenia poszkodowanych przez ruchome części maszyn. Potwierdzają to dane czołowego ubezpieczyciela rolnego.

 – Rzeczywiście złamania i inne kontuzje rąk i nóg, np. utrata palców są najczęstsze. Zdarzają się też poważniejsze wypadki związane z czynnościami agrotechnicznymi i inwentarskimi czy szkody wyrządzone przez zwierzęta. Uderzenie przez świnie czy byka nie zdarzają się często, ale mogą mieć bardzo poważne konsekwencje. Co roku wypłacamy też odszkodowania za rany powstałe w efekcie prozaicznych sytuacji jak pośliźnięcie czy przypadkowo powstałe rozcięcia  – mówi Filip Przydróżny, mówi Filip Przydróżny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Osobowych, Concordia Ubezpieczenia. 

Reklama

Rolnicy ze względu na charakter wykonywanej pracy są często bardziej narażeni na różnego rodzaju wypadki lub choroby, niż inne grupy zawodowe. Śmierć lub inwalidztwo prowadzącego gospodarstwo to nie tylko tragedia człowieka i jego rodziny, to często zagrożenie dla dorobku pracy kilku pokoleń.

Jednocześnie praca w rolnictwie, ze względu na sezonowość przychodów, wiąże się z koniecznością jeszcze bardziej odpowiedzialnego gospodarowania środkami finansowymi w ciągu całego roku.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości