Chociaż zazwyczaj unikam jednoznacznych i skrajnie zabarwionych uczuciowo określeń i deklaracji, tego zdania nie cierpię całym sercem. "Święta, święta i po świętach" - mówią (prawie)wszyscy, z którymi spotkamy się między drugą połową grudnia a połową stycznia.
Dlatego, skoro do Bożego Narodzenia przeszło tydzień, mamy jeszcze czas by coś z tym zrobić i pełne znużenia przygotowania do świąt zamienić na najlepszy czas w roku.
Powodów, dla których czasem nie lubimy świąt Bożego Narodzenia jest sporo. Psychologowie wymieniają jednym tchem: konflikty z rodziną, zbyt mało wolnego, nieumiejętność odpoczywania... Z tym na łamach portalu raczej nic nie da się zrobić.
Ale każdy może przyłożyć rękę do tego, by z Bożego Narodzenia zapamiętać coś więcej niż zmęczenie i stres przed spotkaniem z rodziną.
- W moim domu okna czasem nie lśnią czystością, nie we wszystkich szafkach i szafach panuje wzorowy porządek. Ale za to już od połowy grudnia z dziećmi pieczemy pierniczki, dekorujemy mieszkanie - opowiada 35-letnia Karolina, łomżynianka, mama kilkuletnich bliźniaczek.
A więc zasada pierwsza- posprzątajmy i przygotujmy wszystko na tyle, by w święta nie podpierać się nosem ze zmęczenia.
- Ludzie czują się wypaleni. Wydaje się, że intensywniej przeżywają święta "organizowane" przez duże sklepy - tam są tłumy od rana do wieczora- niż własną, domową Wigilię - mówi mój znajomy ksiądz.
Zasada druga- spróbować nie dać się komercji.
Najtrudniej przychodzi to chyba młodym rodzicom, którzy chcą swoim pociechom przychylić nieba. Tymczasem... ostatnio sama wybrałam się do sklepu z zabawkami, by zabawić się w Mikołaja. Oglądałam kolorowe zabawki chyba z pół godziny, nie mogąc się zdecydować. Do półki podeszła mama z kilkuletniem synem, który aż zapiał z zachwytu nad... chińskimi krótkofalówkami za kilkanaście złotych. Okazuje się, że dzieciom podoba się wiele rzeczy, nie tylko to, co pokaże nam reklama w TV.
Mam nadzieję, że podobne refleksje towarzyszą wielu z nas. I dzięki temu ten ostatni tydzień przygotowań, a potem trzy dni Bożego Narodzenia będą naprawdę piękne. Czego oczywiście Wam i sobie życzę.